#ADAtoWYPADA

Dziewczyn(k)o, zwiększ poczucie własnej wartości! Kampania społeczna #ADAtoWYPADA

Co mówić małym dziewczynkom, żeby wyrosły na silne i pewne siebie kobiety? Po co nam cały ten girl power? Co powiedziałabym sobie, żeby zwiększyć poczucie własnej wartości? Dużo tych pytań, ale zmiany społeczne trzeba zacząć od siebie, prawda? 🙂

Jakiś czas temu napisała do mnie Ania z bloga popaprana.pl i zaprosiła do akcji społecznej #ADAtoWYPADA, w której można podzielić się tym, co wypada współczesnej Adzie. To dość przekorna akcja, bo zazwyczaj słyszymy to, czego NIE wypada, jak w tym słynnym, choć bardzo starym filmie.

Ada to energiczna, niezależna kobieta, która ma swoje zdanie i dużo dystansu do życia. Pewnie dlatego stała się inspiracją dla autorek książki: “Ada to wypada”, czyli Zofii Karaszewskiej i Sylwii Stano. Kobiety skrzyknęły współczesne “Ady” i zapytały je o przepis na dobre życie, czyli takie w zgodzie ze sobą, niekoniecznie z oczekiwaniami innych. Czy warto było zaryzykować? Oczywiście, w książce możecie poczytać herstorie Katarzyny Bondy, Ewy Błaszczyk, Doroty Wellmann, Meli Koteluk, Olgi Kozierowskiej, Ewy Łętowskiej i wielu innych.

Fot. usnplash

Na fali popularności tej książki Ania Goździaszek wymyśliła swoją akcję, w której blogerki wypowiedzą się na temat tego, jak dodawać skrzydeł dziewczynkom i innym kobietom. Co powiedziałybyśmy samej sobie x lat temu? Gdy docenimy małą dziewczynkę w sobie, ona nam się odwdzięczy i wzrośnie w mądry, zdrowy sposób.

Poradniki dla młodych panien odeszły do lamusa albo inaczej: zyskały nową formę. Taką, w której nie będzie już kolejnych zakazów, ale otwarcie na nowe możliwości i wzmacnianie tego, co w nas siedzi, szczególnie gdy jesteśmy dziećmi. Chodzi o energię, przekorę, gradobicie pytań i chęć spróbowania wszystkiego, czego tylko można spróbować 🙂 A przede wszystkim poczucie, że mamy do tego prawo.

Dobrze, to w takim razie zaczynajmy! 🙂


Ada, to wypada… słuchać swojego głosu. Poczucie własnej wartości


Koniec lat 90. Ostrowiec Świętokrzyski, dom pod lasem. Od jakiegoś czasu 10-letnią Ewę nurtuje kwestia, skąd tak naprawdę biorą się dzieci. W szkolnych podręcznikach widzi zdjęcia organów płciowych i słyszy mechaniczne wytłumaczenia. Z ust rodziny padają wyjaśnienia: “z kapusty”, “bocian przynosi”, “nie zajmuj się tym, masz jeszcze czas”. Szczególnie to ostatnie sprawia, że Ewa jeszcze bardziej zaczyna interesować się tematem. Odpowiedzi szuka w znanym czasopiśmie dla nastolatków: “Bravo”. Dosadne opisy i odpowiedzi ekspertów też nie są tym, o co jej chodziło. To jak w końcu: z kapusty, a tu jakiś seks? Co to w ogóle jest? Opisy ruchów fizycznych, a gdzie jakaś rozmowa? W końcu na stole w swoim pokoju znajduje wysłużoną książkę pt: “O czym chcą wiedzieć dziewczęta?”, pamiętającą czasy dwóch poprzednich pokoleń w rodzinie. To, co tam przeczyta, zostanie w jej głowie na długo. 17-letnia dziewczyna z dobrego domu zachodzi w ciążę i zostaje wyrzucona z domu. To kara za jej niegodziwe postępowanie. Nawet koleżanki z klasy odwróciły się od niej – dowiaduje się z książki. – O Matko – myśli Ewa. – Trzeba się wystrzegać tych chłopaków. Tylko dotknie i już chyba ta ciąża. Mimo braku wiedzy z zakresu seksuologii, coś w środku podpowiada jej, że to jedno wielkie oszustwo. A czy ukarał ktoś tego chłopaka? I co ona ma teraz zrobić: bez pieniędzy, pomocy, wsparcia? Wyrzucić dziecko na śmietnik? Dlaczego tak ważne jest, co powiedzą inni? Ewa widzi w tym ogromną niesprawiedliwość społeczną i czuje gniew. Chciałaby podpytać o to babcię, bo podejrzewa, że to właśnie ona sprezentowała jej tę książkę (która wędrowała już przez babkę, matkę, wnuczkę), ale wstydzi się. Czuje, że to jest ostateczna odpowiedź babci i że nic więcej nie wskóra. Tak jakby ktoś zamachnął się młotem. Wiele lat później odkryje, że to nie babcia rozpędziła ten młot, a jedynie nieświadomie weszła w jego niszczycielski tryb działania.

Ciało i dociekanie prawdy

Babciu, nie musisz tego robić. Jesteś mądrą kobietą, a ten bełkot “literacki” możesz wyrzucić jako pokarm dla świń/kur albo po prostu na kompostownik. Tam chyba najlepiej się przyda.

Wiem, że czasy, w których żyjesz, nie są łatwe, ale Twoje życie nie zależy od mężczyzn. Ty sama jesteś jego twórczynią. Posłuszeństwo wcale nie jest dobrą walutą. Nikt nie ma prawa namawiać Cię do czegoś, czego nie chcesz. Wiedza o tym, skąd biorą się dzieci, nie jest zakazana. Przekazując ją dalej, edukujesz wnuczkę i pomagasz jej. Będzie potrafiła bronić siebie, a Ty poczujesz się lepiej. Nie będziesz się musiała o nią bać, bo dzięki Tobie stanie się świadoma.

Ewa, dobrze Ci się wydaje, że Cię oszukano. Nie miej jednak żalu do babci, bo ona nie do końca wie, co robi i pewnie dużo się nad tym zastanawia. Podtrzymuj w sobie pasję do dociekania prawdy, a to bardzo Ci pomoże i ukształtuje Cię. Słuchaj swojej intuicji, własnego ciała, bo rozumu słuchasz aż nadto 🙂 Teraz masz narzędzia do radzenia sobie nawet w najtrudniejszych momentach życia. Doskonale wiesz, czego chcesz i masz odwagę to robić. Jeśli uwolnisz się od niekorzystnych wzorców i nauczysz pracować z własnymi emocjami, zobaczysz i uznasz wolność w sobie. Przetransformujesz gniew w twórczy wyzwalacz, przestaniesz walczyć i zaczniesz współtworzyć dobrą energię 🙂


Inspirujące wystąpienie o odwadze u dziewczynek i chłopców.


Ada, to wypada… pomagać innym!

Dziewczyńskie Centrum Mocy

Dwadzieścia lat później, 2018 rok. Kraków, mieszkanie w Nowej Hucie. Polska właśnie świętuje okrągłą rocznicę 100 lat uzyskania praw kobiet. Gdyby babcia Ewy żyła, również obchodziłaby setne urodziny. Ewa, mając to wszystko w pamięci, postanowiła statystować w filmie “SiłaczkiMarty Dzido i Piotra Śliwowskiego o polskich sufrażystkach. Jej pojawienie się na ekranie jest sprawą drugorzędną, chodzi o wzięcie udziału w czymś większym, w pewnej wspólnocie kobiecych doświadczeń. To niesamowite doświadczenie już z nią zostanie, wzmocni ją i pozwoli spojrzeć z dystansu na cykl życia i śmierci. Rozbudzi to także jej ciekawość i podsyci chęć robienia całkiem nowych rzeczy i poznawania inspirujących osób.

Ewa od jakiegoś czasu angażuje się w działalność krakowskich organizacji pozarządowych, tzn. różnych fundacji i stowarzyszeń. Szuka dla siebie miejsca poza pracą i pisaniem bloga, jakiegoś rodzaju połączenia. Czuje, że dziewczyńskość [przyp. red. bycie świadomą, wolną i radosną dziewczyną, bez etykietowania, wyróżniania wieku czy jakichś ram, to bardziej sprawa podejścia do życia i kobiecości] to coś dla niej. Wtedy zauważa ogłoszenie o współtworzeniu Dziewczyńskiego Centrum Mocy, zamieszczone przez Fundację Autonomia w Krakowie. Przyłącza się i wolontariacko pomaga w działaniach. Chętnie spotyka się z twórczyniami organizacji i innymi wolontariuszkami. Wie, że ta idea ma sens, bo Dziewczyńskie Centrum Mocy powstało po to, żeby dziewczynki odzyskały swój głos, ciało, zwiększyły swoje poczucie własnej wartości, zyskały moc, bezpieczeństwo i poczucie sprawstwa*. Potem, jako dorosłe kobiety będą mogły rozwijać się i wpływać na kształt świata. A wszystko zaczęło się od warsztatów Wendo, na które Ewa poszła kilka lat wcześniej…

Las, fot. unsplash

* to odpowiedź na problem najniższej samooceny polskich nastolatek wśród 42 krajów w Europie.

***

Dziewczyńskie Centrum Mocy

Moc dziewczynek

Dziewczyńskie Centrum Mocy już niebawem rusza w Krakowie, w moim sąsiedztwie, czyli Nowej Hucie 🙂  DCM to rodzaj świetlicy empowermentowej (różnego rodzaju warsztatów i zajęć, m. in. wendo) dla dziewczynek (7-10 lat) w publicznej przestrzeni, które będzie funkcjonować regularnie i wzmacniać poczucie sprawczości dziewczynek oraz działać w oparciu o idee społeczeństwa obywatelskiego. Dziewczyńskie Centrum Mocy zostało docenione w konkursie WzmocniONE, organizowanym przez fundację Ashoka Polska i spółkę Magovox. Można także przekazać 1% dla Fundacji Autonomia. To nic nie kosztuje, a buduje moc i autonomię dziewczynek i kobiet w Polsce.

Jeśli jesteście z Krakowa lub okolic, warto wybrać się na parapetówkę Dziewczyńskiego Centrum Mocy (21 marca w Krakowie) i poznać nas osobiście!

A tutaj informacje o rekrutacji Dziewczynek (7-10 lat) na bezpłatny dwumiesięczny kurs: “Dziewczynki mają moc”!

***

A co Ty powiedziałabyś małej dziewczynce, żeby ją wzmocnić? A sobie sprzed lat? Jestem ciekawa Twoich wypowiedzi i liczę na dyskusję w komentarzach 🙂

Będę wdzięczna za udostępnienie postu.